o muffinkach...i nie tylko

Wpisy z tagiem: deser

niedziela, 25 września 2011

       Wiem, trochę przydługa ta nazwa, ale lepszego określenia na tą niezwykłą tartę nie znalazłam.

      Przepis na kruchy spód, który chcę Wam dzisiaj pokazać, znalazłam zupełnym przypadkiem czytając w sieci Wysokie Obcasy sprzed dwóch czy trzech tygodni. Traf chciał, że w tym samym dniu miałam przygotować "coś słodkiego" na wieczór. Co można przygotować dla nowopoznanych znajomych, o których preferencje smakowe zapomniałam oczywiście zapytać, mając cztery godziny do wyjścia? Zaryzykowałam i skorzystałam z całkowicie nowego przepisu Marty Gessler, modyfikująć go tylko w zakresie dodanych owoców - w oryginale sa to morele. Efekt był doskonały, ciasto jest naprawdę cieniutkie i krucho-chrupiące. Tarta zniknęła natychmiast...

      To ciasto na pewno polubią Ci, którzy nie lubią sobie brudzić rąk  w kuchni - ja zamieszałam je przy pomocy trzonka od drewnianej łyżki i nakładałam je do formy także łyżką (zgodnie z przepisem). Chyba nie wrócę już do tradycyjnego ciasta kruchego przygotowując tarty...

 

Tarta z malinami na kruchym cieście parzonym.

Składniki na kruchy spód: 

* 90 g masła pokrojonego w kostkę

* 3 łyżki wody

* 1 łyżka cukru

* 1 łyżka oleju arachidowego

* 150 g mąki

* szczypta soli

Składniki na krem:

* 250 ml mleka

* 4-cm kawałek laski wanilii

* 3 żółtka

* 70 g cukru pudru

* 20 g mąki ziemniaczanej

* świeże maliny (około 30-40 sztuk)

Przygotowanie:

W żaroodpornej misce umieścić masło, olej, wodę, cukier i sól. Do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika wstawić miskę na 15 min. Kiedy masło się rozpuści, zacznie brązowieć na brzegach, wyjąć misę i od razu dodać mąkę, energicznie mieszając drewnianą łyżką. Gdy składniki się połączą, powstanie kula ciasta. Gorącą przełożyć do formy na tartę i rozgniatając łyżką rozłożyć na całej formie (zostawić trochę do kruszonki). Nakłuć widelcem. Piec w 200 st. C przez 15 min. Wyjąć i odstawić.

Zrobić krem: mleko zagotować z wanilią. Żółtka z cukrem ubić, aż masa zbieleje. Dodać mąkę, zamieszać. Powoli wlać gorące mleko (uprzednio wyjąć wanilię), cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Przełożyć masę do garnka i mieszając, zagotować, aż pojawią się bąbelki. Odstawić.

Na upieczonym cieście rozsmarować krem, ułożyć maliny, pokruszone resztki ciasta wymieszane z posiekanymi migdałami i na 15 min wstawić do piekarnika.

Ciasto kroić po ostygnięciu. Posypać cukrem pudrem z wanilią (nie posypałam).

Smacznego :)

niedziela, 20 marca 2011

 

Ponura prognoza pogody na weekend na szczęście się nie sprawdziła :) Nie było deszczu, deszczu ze śniegiem, ani "maksymalnie 3 stopni na plusie".  Przez szyby od rana zaglądało słońce i nawet silny wiatr nie mógł zniechęcić nas do niedzielnego spaceru. A po spacerze czekał na nas całkowicie letni, orzeźwiający i zielony szerbet z limonek. Chyba pomógł zaczarować pogodę :)

Deser został przygotowany w ramach akcji "Zielono mi" zorganizowanej przez Gosię - Pinkcake.

Przepis pochodzi z ksiażki "Włoska wyprawa Jamiego" J. Olivera.
W oryginale Jamie przygotowuje go z soku cytrynowego.

 

Składniki:

* 200 ml soku z limonek,

* 200 ml wody,

* 200 g cukru

* 1 czubata łyżka serka mascarpone,

* skórka otarta z 1 limonki

 Przygotowanie:

Naczynie, w którym szerbet będzie przechowywany schłodzić  w zamrażarce.

W garnku zagotować wodę z cukrem, zmniejszyć ogień i gotować przez 5 minut. Kiedy płyn uzyska konsystencję przejrzystego syropu, zdjąć garnek z ognia i odstawić na 15 minut. Następnie dodać sok  z limonek i otartą skórkę z limonki, wymieszać. Do masy dodać 1 łyżkę serka mascarpone i mieszać do połączenia składników. Koniecznie sprobować - jeżeli limonki są bardzo kwaśne czasem trzeba dodać cukru. Płynną masę przelać do uprzednio schłodzonego naczynia i wstawić do zamrażarki. Po upływie jednej godziny sprawdzic konsystencję. Jeżeli zamarza - przemieszać widelcem. Mieszanie powtórzyć  trzy razy. Gotowy szerbet przechowywać przykryty folią spożywczą, maksymalnie przez 2 dni (później tworzą się na nim twarde kryształki lodu).

 Smacznego :)

poniedziałek, 18 października 2010

Menu na przyjęciu zwykle kończy propozycja deseru. Zatem - na zakończenie Różowego Tygodnia zorganizowanego przez Szarlotka ( a właściwie Szarlotkę) proponuję lekki i różowy deser - sorbet z owoców granatu. Pomysł zaczerpnęłam z najnowszego wydania magazynu GoodFood. Przygotowując deser użyłam gotowego soku z owoców granatu, a samych ziarenek użyłam do ozdoby.

 Składniki:

  • sok z owoców granatu,
  • cukier puder
  • sok z cytryny
  • ziarenka z owocu granatu do ozdoby

Przygotowanie:

Sok z owoców granatu, lekko dosłodzić cukrem pudrem do smaku i doprawić sokiem z cytryny. Całość zmiksować blenderem. Masę przelać do plastikowego pudełka (np. po lodach) i umieścić w zamrażarce. Podczas procesu mrożenia kilka razy wyjąć z zamrażarki i przemieszać, by nie tworzyły się kryształki lodu.

Smacznego :)

 

Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Durszlak.pl