Wpisy z tagiem: pate fermentee
sobota, 29 października 2011
Weekendowa Piekarnia powraca po wakacjach. Październikowe wydanie WP to trzy ciekawe propozycje. Dziś przedstawiam pierwszą z nich - chleb z prażoną śmietanką i kuminem. Jak widać na zdjęciu ten chleb upiekłam w foremce, ciasto było bardzo luźne i obawiałam się "plaskacza". Prażoną śmietankę robi się szybko, ale ostatnia faza prażenia przebiega tak szybko, że bardzo łatwo ją przypalić, ja zdjęłam garnuszek z palnika w ostatniej chwili :) Przepis pochodzi ze strony Tatter. Pate fermentee:
piątek, 05 marca 2010
Propozycja Gospodarnej Narzeczonej na Pain Breton i Flamiche krążyła wokół mnie dość długo. Ciekawa byłam smaku flamiche, a i mąka gryczana niezbędna do Pain Breton była w mojej piekarni czymś nowym. Kiedy zobaczyłam wpis Ali i Kass ze zdjeciami flamiche, wiedziałam, że przygotowanie tego dania jest już tylko kwestią czasu. Nabyłam wszystkie niezbędne składniki i... nie zawiodłam się. Z całą pewnością flamiche zagości w naszym menu na stałe. Posmakował nam także chleb z dodatkiem mąki gryczanej, wprawdzie na zdjęciu widać tylko mały kawałek, ale musiałam pogodzić dość późną porę i jeszcze ciepły bochenek chleba... Wpis z konieczności objętości bloxowej został podzielony na pół. Poniżej Pain Breton, wcześniej Flamiche.
Przepisy podaję za Gospodarną Narzeczoną (moje uwagi w nawiasie):
Pain Breton
Smacznego :)
środa, 03 marca 2010
Tym razem Tatter zaproponowała nam chleb z pieczonymi ziemniakami na pâte fermentée. Spodziewałam się, że chlebek będzie raczej prosty w przygotowaniu, a muszę przyznać, że dostarczył mi kilku chwil wątpliwości :) Pierwszym problemem okazało sie ciasto, a właściwie jego konsystencja. Moje ciasto było dość twarde, trochę klejące i z trudem łączyło się z pate fermentee. Miałam ochotę dodać wody, żeby rozmiękczyć ciasto, ale z drugiej strony to spowodowałoby, że będzie jeszcze bardziej klejące... ostatecznie dałam zamiast 415 ml wody ok. 340 ml. Drugim zaskoczeniem okazały się ziemniaki w mundurkach. Kiedy kroiłam je na drobne części, skórka rwała się w wielkie kawałki. W końcu pokroiłam ją jak zieloną pietruszkę i wrzuciłam do ciasta :) Ciasto wyrosło pięknie, zrobiło się delikatne i miękkie, czyli takie jak drożdżowe ciasto być powinno. Przy formowaniu bochenków nie miałam żadnych problemów :) Podsumowując - zadanie nr 3 oprócz doskonałego chlebka, dało mi sporą lekcję cierpliwości...
Przepis podaję za Tatter. Składniki na Pâte Fermentée:
1. Zaczyn. Drożdże rozmieszać w wodzie i dodać mąkę z solą. Wymieszać dokładnie aż powstanie gładkie ciasto. Przykryć naczynie szczelnie folią i zostawić na 12-16 godz. w temp. 21C. 2. Mieszanie
1 1/2 godz., złożyć po 45min.
Nie powinna trwać dłużej niż 1 1/4 godziny w temp 24C.
Ten chleb piekłam (Tatter) również w wersji ziemniaczano-ziołowej: raz dodając rozmarynu (10g), raz szczypiorku, kiedy indziej świeżego koperku. Absolutny hitem jednak jest ten chleb z porcja pieczonego czosnku (oczywiście zioła też tu pasują! Wyobraźcie sobie: mięciutkie wnętrze wilgotne od ziemniaków, pachnące słodko czosnkiem i ziołami... po prostu niebo w gębie! ( ja bym dodała PALCE LIZAĆ :) – Pola) |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O mnie
Autorka szablonu - Daria
Czytuję
Polskie Blogi Kulinarne
Zdjęcia
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||