o muffinkach...i nie tylko
sobota, 05 listopada 2011

 

W ramach akcji Viva Italia! jako przystawkę proponuję chleb zwany Casatiello. Zwykle przygotowywany jest we Włoszech jako przysmak wielkanocny. W oryginale jest to słony placek z mąki, drożdży, smalcu, zapieczonych w całości (razem ze skorupkami!) jajek, salami i sera pecorino. Jego nazwa pochodzi od słowa “caso” czyli “ser”, a to z powodu jednego ze składników - sera pecorino wytwarzanego z owczego mleka, które spożywane jest, jak wiadomo, przez małe baranki - symbol zmartwychwstania Chrystusa. Jednak na tym poetyckie skojarzenia się kończą: casatiello jest tak ciężkostrawne, że w Neapolu jego nazwa jest synonimem nudziarza i pedanta*.

Ja przygotowałam Casatiello wg przepisu Petera Reinaharta z książki "The Bread Baker's Apprentice". Jest to wersja dużo lżejsza od oryginalnej (bez smalcu, skorupek jaj ...), ale na stole prezentuje się równie ładnie i smakuje doskonale.

Miary podaję tak jak w oryginale - w uncjach, którymi odmierza większość wag elektronicznych.

Casatiello

 

Zaczyn:

* 1 łyżeczka drożdży instant,

* 2,25 oz mąki chlebowej ( u mnie typ 650),

* 8 oz ciepłego tłustego mleka lub maślanki

Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy na minimum 1 godzinę.

Ciasto właściwe:

* 4 oz włoskiego salami lub innej wędliny tego typu,

* 6 oz pokrojonego w kostkę sera provolone lub innego sera tego typu,

* 16 oz mąki chlebowej,

* 1 łyżeczka soli,

* 1 łyżka cukru,

* 2 duże jajka,

* 6 oz masła w temperaturze pokojowej (można dać połowę i dodać odrobinę więcej mleka, ja tak zrobiłam),

W czasie kiedy zaczyn fermentuje, kroimy salami na kwadraty i lekko podsmażamy/opiekamy na patelni (tak, aby stały się chrupiące).

Przygotowanie ciasta:

W dużej misce mieszamy łyzką mąkę, sól, cukier. Dodajemy jajka i zaczyn i mieszamy okoły 1 minuty, ciasto powinno utworzyć kulę. Jeżli pozostało trochę mąki, można dodać odrobinę mleka lub wody do ciasta. Zostawiamy ciasto na 10 minut, żeby gluten wystarczająco się rozwinął.

Masło dzielimy na 4 części. Dodajemy po jednej części masła do ciasta i wyrabiamy ciasto. Można dodać odrobinę mąki, zwłaszcza jeżeli wyrabiamy ciasto rękami. Takie wyrabianie powinno trwać około 12 minut. Jeżli używamy maszyny do chleba lub miksera - około 4 minut. Ciasto powinno być miękkie, nie klejące i odchodzić od brzegów miski.

Na sam koniec dodajemy podsmażone kawałki salami i kawałki sera provolone. Zagniatamy ciasto tak, aby rozłożyły się równomiernie. Wyrobione ciasto przenosimy do dużej miski nasmarowanej odrobiną oliwy, przykrywamy folią i zostawiamy w temperaturze pokojowej na 90 minut lub do momentu kiedy wyrośnie 1,5 raza.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy z miski, odgazowujemy i dzielimy na 2 mniejsze chlebki lub pozostawiamy 1 duży kawałek (ja podzieliłam, chlebki wychodzą dość duże). Uformować dwa chlebki i odstawić do wyrośnięcia na 60-90 minut.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni C, około 30-40 minut. Skórka powinna być złoto-brązowa. Niepewni mogą sprawdzić stan upieczenia chlebków patyczkiem.

Po upieczeniu chleby wyjmujemy z pieca i odstawiamy na kratkę do wystudzenia na minimum 1 godzinę.

Smacznego :)

* informacje o chlebie Casatiello pochodzą z tej strony.

sobota, 29 października 2011

Weekendowa Piekarnia powraca po wakacjach. Październikowe wydanie WP to trzy ciekawe propozycje. Dziś przedstawiam pierwszą z nich - chleb z prażoną śmietanką i kuminem.

Jak widać na zdjęciu ten chleb upiekłam w foremce, ciasto było bardzo luźne i obawiałam się "plaskacza". Prażoną śmietankę robi się szybko, ale ostatnia faza prażenia przebiega tak szybko, że bardzo łatwo ją przypalić, ja zdjęłam garnuszek z palnika w ostatniej chwili :)

Przepis pochodzi ze strony Tatter.

 

Pate fermentee:
* 220 g białej pszennej maki chlebowej
* 0,5 g świeżych drożdży
* 5 g soli
* 170 g wody

Przygotowanie: Wszystkie składniki pate wymieszać w misce, zostawić na 2 godziny w temperaturze pokojowej, następnie zostawić w lodowce na całą noc.

Na prażona śmietankę:
*150 g śmietanki kremówki

Ciasto właściwe:
* 270 g białej pszennej mąki chlebowej
* 20 g mąki pszennej razowej
* 150 g wody
* 8 g świeżych drożdży
* pate fermentee
* 50g prażonej śmietanki
* 7 g soli
* 10 g kuminu

Przygotowanie: Aby przygotować prazoną śmietankę, należy ją powoli gotować na małym ogniu, aż cała woda wyparuje, oddzieli się tłuszcz, a cukry i białka mlekowe zmienią się w brunatne okruszki. Ze 150g pozostanie około 70g, z czego do przepisu potrzeba 50g.

Gdy śmietanka stygnie, z lodówki wyciągnąć pate fermentee.

Potem zabieramy się za ciasto chlebowe. Drożdże rozpuścić w 50g wody. Resztą płynu rozprowadzić zaczyn. Wymieszać ze sobą wszystkie składniki ciasta za wyjątkiem soli. Wyłożyć na stół i zagniatać kilka minut. Dodać sól, kontynuując zagniatanie (kolejne 5-6 minut). Powinno powstać gładkie i lśniące ciasto, które wkładamy do miski by wyrosło przez ok. 1 1/2 godziny, składając je raz po 45 minutach. Po tym czasie ciasto należy odgazować, złożyć w owalny bochenek i umieścić w koszu złączeniem do góry. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 50 minut, a w tym czasie rozgrzać piec z kamieniem do 250 stopni (lub na maksimum Waszych piekarników). Przed pieczeniem chleb należy naciąć, ew. posmarować wybraną glazurą i włożyć delikatnie na kamień. Od razu zmniejszyć temperaturę do 220 stopni Celsjusza i piec z parą 15 minut. Potem parę wypuścić i dopiekać jeszcze 20 minut.


niedziela, 16 października 2011

Po raz kolejny dołączam do Światowego Dnia Chleba (World Bread Day). Tym razem postanowiłam przygotować coś na słodko. Oto pyszny, korzenny chlebek ze śliwkami i gruszkami oraz chrupiącymi płatkami gryczanymi. Polecam :)

Przepis znaleziony u Truskawkowej Ani.

 

Chlebek gryczany gruszkowo-śliwkowy

Składniki:

* 3 duże jajka

* 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
* 2/3 mąki razowej
* 3/4 szklanki oleju
* 1/2 szklanki płatków gryczanych
* 1/2 szklanki brązowego cukru
* 1/4 szklanki zwykłego cukru
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* 1,5 łyzeczki mielonego imbiru
* 1 łyżeczka mielonego cynamonu
* 1/4 łyżeczki soli
* 1 szklanka obranych ze skórki, pokrojonych w kostkę gruszek
* 1 szklanka wypestkowanych, pokrojonych śliwek
* 1/3 szklanki pokrojonych w paseczki suszonych fig

Przygotowanie:

Jajka roztrzepuję z olejem. W dużej misce mieszam składniki suche - mąkę, płatki gryczane, sól cukier biały i brązowy, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy. Jajka z olejem wlewam do składników suchych i mieszam wszystko drewanianą łyżką. Dodaję skórkę śliwki, gruszki i figi. Mieszam (ciasto będzie dość gęste) i przekładam do wysmarowanej tłuszczem dużej keksówki.

Piekę około 1 h i 15 min., do suchego patyczka, w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


niedziela, 25 września 2011

       Wiem, trochę przydługa ta nazwa, ale lepszego określenia na tą niezwykłą tartę nie znalazłam.

      Przepis na kruchy spód, który chcę Wam dzisiaj pokazać, znalazłam zupełnym przypadkiem czytając w sieci Wysokie Obcasy sprzed dwóch czy trzech tygodni. Traf chciał, że w tym samym dniu miałam przygotować "coś słodkiego" na wieczór. Co można przygotować dla nowopoznanych znajomych, o których preferencje smakowe zapomniałam oczywiście zapytać, mając cztery godziny do wyjścia? Zaryzykowałam i skorzystałam z całkowicie nowego przepisu Marty Gessler, modyfikująć go tylko w zakresie dodanych owoców - w oryginale sa to morele. Efekt był doskonały, ciasto jest naprawdę cieniutkie i krucho-chrupiące. Tarta zniknęła natychmiast...

      To ciasto na pewno polubią Ci, którzy nie lubią sobie brudzić rąk  w kuchni - ja zamieszałam je przy pomocy trzonka od drewnianej łyżki i nakładałam je do formy także łyżką (zgodnie z przepisem). Chyba nie wrócę już do tradycyjnego ciasta kruchego przygotowując tarty...

 

Tarta z malinami na kruchym cieście parzonym.

Składniki na kruchy spód: 

* 90 g masła pokrojonego w kostkę

* 3 łyżki wody

* 1 łyżka cukru

* 1 łyżka oleju arachidowego

* 150 g mąki

* szczypta soli

Składniki na krem:

* 250 ml mleka

* 4-cm kawałek laski wanilii

* 3 żółtka

* 70 g cukru pudru

* 20 g mąki ziemniaczanej

* świeże maliny (około 30-40 sztuk)

Przygotowanie:

W żaroodpornej misce umieścić masło, olej, wodę, cukier i sól. Do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika wstawić miskę na 15 min. Kiedy masło się rozpuści, zacznie brązowieć na brzegach, wyjąć misę i od razu dodać mąkę, energicznie mieszając drewnianą łyżką. Gdy składniki się połączą, powstanie kula ciasta. Gorącą przełożyć do formy na tartę i rozgniatając łyżką rozłożyć na całej formie (zostawić trochę do kruszonki). Nakłuć widelcem. Piec w 200 st. C przez 15 min. Wyjąć i odstawić.

Zrobić krem: mleko zagotować z wanilią. Żółtka z cukrem ubić, aż masa zbieleje. Dodać mąkę, zamieszać. Powoli wlać gorące mleko (uprzednio wyjąć wanilię), cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Przełożyć masę do garnka i mieszając, zagotować, aż pojawią się bąbelki. Odstawić.

Na upieczonym cieście rozsmarować krem, ułożyć maliny, pokruszone resztki ciasta wymieszane z posiekanymi migdałami i na 15 min wstawić do piekarnika.

Ciasto kroić po ostygnięciu. Posypać cukrem pudrem z wanilią (nie posypałam).

Smacznego :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Durszlak.pl