o muffinkach...i nie tylko
sobota, 06 lutego 2010

 

To już drugie zadanie w ramach Weekendowej Piekarni po godzinach. Ja zdecydowałam się na opcję bułeczki, choć właściwie zrobiłam sztangielki, które uwielbiam i które są prostsze w formowaniu o godzinie 6.30 rano :)

Ciasto na bułeczki nastawiłam wieczorem, trzykrotnie odgazowałam i o 5.30 wyjęłam z lodówki, żeby się ogrzało. O 6.30 przystąpiłam do etapu formowania sztangielków rozwałkowując każdą część ciasta na cienki placek, zwijając go w rulonik i układając złączeniem do dołu. Dzięki temu, o 8.30 rano mieliśmy pyszne śniadanko ze świeżymi i chrupiącymi sztangielkami, które zniknęły w 10 minut :)


Przepis podaję za Tatter - moje uwagi poniżej:

Składniki:

  • 375g białej pszennej mąki chlebowej (wysokoglutenowej np. Manitoba, nie miałam więc dałam zwykłą tortową)*

  • 125g mąki pszennej razowej (100%)

  • 83g płatków owsianych (dałam górskie)

  • 313g wody (o temp. 24C)

  • 50g mleka

  • 33g płynnego miodu

  • 33g oleju roślinnego

  • 11g soli

  • 1 1/2 łyżeczki drożdży instant (dałam 30 g drożdży świeżych)


1. Mieszanie i zagniatanie.

Na początek płatki owsiane zalać ciepłą wodą i zostawić na 20 minut. Gdy zmiękną, dają się łatwo rozgnieść pomiędzy palcami. Do płatków dodać resztę składników i wszystko dokładnie wymieszać. Następnie zagnieść średnio luźne ciasto, delikatnie lepkie od miodu.

2. Fermentacja główna.

Miskę z ciastem zakryć folią, zostawić na 45 min na kuchennym stole, po czym włożyć ją na noc do lodówki (4C).

Pobyt w chłodzie pozwala ciastu wzbogacić smak jak również przedlużyć późniejsze przechowywanie pieczywa. Zimne ciasto kilkakrotnie odgazowywać w trakcie wyrastania (pierwsze kilka godzin).


3. Dzielenie i kształtowanie ciasta.

Następnego dnia, po ogrzaniu (1-2 godz. w temperaturze pokojowej) podzielić ciasto na 12 równych części (86g), lekko ukształtować, ułożyć zlepieniami w górę, zakryć i zostawić na 20 minut. Uformować sprężyste bułeczki, wierzchy maczać w wodzie, a następnie w rozsypanych na tacy płatkach owsianych. Ułożyć na blasze.

4. Ostatnia fermentacja.

1 - 1 1/2 godziny w 24C

5. Pieczenie.

Piec w 240C przez 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 220C i dopiekać jeszcze 10-15 minut (u mnie ten pierwszy kwadrans w zasadzie wystarczył, w 220 stopniach dopiekałam bułeczki przez 3 minuty).

Można również z ciasta upiec dwa średnie bochenki (w foremkach lub free-style) - procedura jak wyżej, jedynie wydłużyć czas pieczenia.

Przepis pochodzi z książki J. Hamlemana "Bread" p. 234. Proporcje podane przeze mnie to połowa wagi składników z przepisu oryginalnego.

* jesli Manitoba jest niedostępna, proponuje użyć mąki chlebowej tylko, o odpowiedniej wadze oczywiście ( tutaj ogólnie: 500g)


* jedyną uwagą do tych bułeczek, która mi się nasuwa jest to, że za każdym razem kiedy składałam ciasta z lodówki było lekko bardziej wilgotne, nie dosypywałam mąki.

środa, 03 lutego 2010

Bardzo podoba mi się akcja Peli Obiady młodej mamy. Sama - przynajmniej kilka razy w tygodniu zastanawiam się, co przygotować na obiad, żeby dało się pogodzić smak dwójki dorosłych i prawie 2-letniego dziecka. Obiad, który dziś przedstawiam można podać dziecku, które ma 8 miesięcy (oczywiście bez ćwikły, ja dla mojej Córci przygotowuję inne warzywo - np. marchewkę, którą uwielbia).


Klopsiki:

  • pół kilkograma mielonego mięsa (z indyka, od szynki, albo pół na pół),

  • 1 surowe jajko,

  • sól, pieprz, vegeta

  • można dodać pół szklanki ugotowanego ryżu, albo bardzo drobno posiekanych warzyw- pietruszki, marchwi i selera - wtedy klopsiki  nie są takie zbite)


Przygotowanie:

Mięso mielone wymieszać z jajkiem, doprawić, ewentualnie dodać ryż lub warzywa. Zmoczonymi w wodzie rękami formować małe kulki. Kulki gotujemy w osolonej wodzie pod przykryciem około kwadransa (aż wypłyną). Z podanej porcji mięsa wychodzi mi około 15-17 klopsików, co wystarcza naszej trójce na dwa obiady (to jest duży plus).


Uwaga:

*zawsze kupuję mięso, które jest mielone przy mnie, mogę wybrać odpowiednio "chudy kawałek" i wiem, co kupuję,

*jeżeli kupuję mięso wieprzowe, kupuję je zmielone dwa razy, jest delikatniejsze,

* mamom, które planują lub spodziewają się dziecka nie polecam próbowania surowego mięsa (toksoplazomoza), żeby dobrać proporcje przypraw robię malutką kulkę, gotuję ją i próbuję,

*na zdjęciu widoczny jest dodatek w postaci ćwikły, która swietnie pasuje do obiadu dla dorosłego domownika, Córci gotuje marchewkę, a w lecie podaję np. pomidorka,

*oprócz sosu koperkowego, świetnie sprawdza się także sos pietruszkowy, ogórkowy na bazie kiszonych ogórków lub musztardowy,

*przepisu na ryż nie podaję :) klopsiki świetnie smakują również z ziemniaczkami,


Smacznego :)


 

poniedziałek, 01 lutego 2010

Podobno przed południem statystyczna Matka Polka najczęściej zadaje sobie pytanie "Co dziś zrobić na obiad"? Przynam się, że i ja słyszę to pytanie dość często. Bo jak się tak dobrze zastanowić, to niektóre dania "dopiero co były", inne są "zbyt pracochłonne', do jeszcze innych brakuje zbyt wielu składników, a tamte z kolei nie są zbyt popularne wśród domowników. Dzisiejsza obiadowa pustka w głowie (M. też nie miał pomysłu na obiad) zaowocowała przeszukaniem lodówki, w której wykryłam między innymi parówki, których właściwie nie lubię. Przypomniałam sobie jednak, że gdzieś, u kogoś na blogu widizałam przepis na parówki w cieście i tak "po Durszlaku do kłębka" trafiłam na blog Apparechiamo i właśnie ten przepis. Znaczną część "pasztecików" przygotowałam z parówką, uzupełniając je szynką, serem mozzarella, sosem pomidorowym oraz pieczrkami, a kilka bez parówki w środku. Obie wersje bardzo nam posmakowały :)

 

Przepis podaję za Konsti:

Składniki (na 12 dużych pasztecików):

· 400 g mąki pszennej
· 1,5 łyżeczki soli
· 1 łyżeczka cukru
· 20 g świeżych drożdży
· ok. 250 ml ciepłej wody
· 1 łyżka oliwy
· 5 parówek przekrojonych na pół wzdłuż
· 12 plasterków sera mozzarella i szynki
· 10 drobno pokrojonych i podsmażonych pieczarek

. ewentualnie sos pomidorowy, musztarda


Przygotowanie:

Rozetrzeć drożdże z cukrem i odrobiną mąki, rozrobić połową wody i odstawić w ciepłe miejsce, aż rozczyn podrośnie. Wymieszać mąkę z solą, dodać rozczyn i zacząć wyrabiać ciasto, dodając stopniowo wodę i oliwę. Gładkie i elastyczne ciasto odstawić do wyrośnięcia na mniej więcej godzinę. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i kroić na dowolnej wielkości prostokąty, oczywiście o wymiarach dostosowanych do długości i szerokości parówek (ja każdą przekrawałam jeszcze na pół na szerokość). Na każdy prostokąt ciasta ułożyć plasterek sera mozzarella, plasterek szynki, na długość parówkę, trochę pieczrek, ewentualnie łyżeczkę sosu pomidorowego. Delikatnie formować podłużne bułki, zamykając we wnętrzu nadzienie. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 40-45 minut. Układać na przygotowanej blasze, posmarować lekko mlekiem lub wodą. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 25 minut w temperaturze 200°C.


Smacznego :)




 

sobota, 30 stycznia 2010

Rewelacyjne :) Bardzo lekkie muffinki z delikatnym dodatkiem owoców i twarożku. W sam raz do kawy. Przepis pochodzi z blogu Gosi.

 

Składniki (na 12 muffinek):

  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 białko
  • 6 łyżek cukru
  • kilka kropel olejku migdałowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 1 /2 łyżki masła ( rozpuszczonego)
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:

  • 10 dag białego sera
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru (dałam 1,5 łyżki)
  • cukier waniliowy
  • + 6 większych truskawek, umytych i pokrojonych w ćwiartki (ja dałam mrożone)

Przygotowanie ciasta:

Jajko wraz z białkiem i cukrem ubijamy mikserem około 3 minuty na średnich obrotach. Kolejno dodajemy masło, mleko, olejek i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ubijamy jeszcze około minuty. Powinna powstać puszysta kremowa masa. Jeśli będzie cieżka należy dodać jeszcze kilka łyżek mleka.

Przygotowanie masy serowej:

Wszystkie składniki wymieszać (ja najpierw mieszam serek z cukrem i próbuję, a potem dodaję żółtko).

Foremkę do muffinek wyłożyć papilotami lub wsymarować masłem i oprószyć bułką tartą. Do każej nałożyć kolejno: łyżkę ciasta, farszu i ciasta. Na wierzch ułożyć swie ćwiartki truskawki (truskawki trzeba mocno wcisnąć, inaczej spadną z ciasta). Wierzch można powsypać odrobiną cukru, dzięki temu po upieczeniu wierzch zrobi się chupiący, a także osłodzi nieco truskawki. Piec w 180 stopniach C przez 25 minut. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape