|
Blog > Komentarze do wpisu
Pasztet z pieczonych marchewek i pasternaków czyli wege-śniadanko
Przygotowany według receptury podanej przez Tatter. Od razu miałam ochotę spróbować, ale pojawił się problem z nabyciem pasternaku. Kierując się radami Quinoamatorki, w każdym sklepie i zieleniaku dyskretnie obskrobywałam stożki wzrostowe pietruszki i ....udało się trafiłam na pasternak. Przyznam, że to obskrobywanie trochę weszło mi w nawyk :)
Sam pasztet, a właściwie pasta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
Po pierwsze - smakiem pieczonych w piekarniku (a nie gotowanych) warzyw. Nie przypuszczałam, że mają będą tak dobre.
Po drugie - pierwszy raz kupiłam i zastosowałam świeżą kolendrę. Jest przepyszna.
Po trzecie - prostotą i szybkością przygotowania. Przyznam, że warzywa pokroiłam na około 1 centymetrowe talarki, żeby się szybciej upiekły i były gotowe po 20 minutach. Przygotowanie całej pasty zajmuje więc...10 minut.
Sama pasta jest wspaniałym dodatkiem do chleba właśnie teraz, na przedwiośniu, kiedy tęskni się za świeżymi warzywami.
Składniki: *500g marchewek, obranych i pokrojonych na duze kawalki Smacznego:) niedziela, 07 marca 2010, efi
Komentarze
ilka_86
2010/03/07 15:50:46
jej ile witaminek:)) pyszne śniadanko:) pozdrawiam:)
2010/03/07 16:52:25
Cóż za pyszności! Zjadłabym takie śniadanko:))
Pozdrawiam Cię :)) 2010/03/07 18:43:49
Super propozycja. Ja co prawda mięsna jestem, ale jestem też przekonana, ze by mi smakował :
2010/03/07 20:19:41
Ja też tą pastę dziś zrobiłam - będę mieć jutro na śniadanie :-)
2010/03/07 21:09:27
O jakie pyszności ;))) Uwielbiam takie warzywne paszteciki. Na pewno wypróbuję.
2010/03/07 21:34:36
nie jadłam nigdy pasternaku ani kolendry, chciałam sobie kupić ostatnio zamiast pietruszki ale nie było nigdzie, a pasztet wyszedł Ci cudnie, bardzo lubię warzywne wersje :))
2010/03/09 13:21:52
Ilka dziękuję i polecam jako dodatek do zdrowego studenckiego śniadanka ;)
Majanko Polecam, zwłaszcza ze świeżymi bułeczkami, które podpatruję u Ciebie :) Kasiu Ja też w sumie wegetarianką nie jestem, ale na wiosnę ciągnie mnie do warzyw...nawet zimowych. Aniu zaraz zajrzę do Ciebie na bloga, a pasta pyszna, prawda? Dziwnograjko tak sobie właśnie pomyslałam, że Ty na pewno chętnie byś tej pasty spróbowała :) Viri polecam obskrobywanie stożków wzrostowych, to wciąga :) Pozdrawiam serdecznie - muffingirl 2010/03/09 16:16:01
Też nie wiedziałam jak i co zrobić, żeby mieć tę funkcję u siebie, ale Olcik mi pomógł, a jej Myniolinka:)
Opcja drukowania, którą mam na blogu to nic innego, jak inny blog założony na bloggerze. Wchodzisz na stronę np: www.blogger.com/home i zakladasz bloga (możesz wybrać inną stronę jeżeli masz jakąś ulubioną)- ja mam na blogspot. Wybierasz szablon najlepiej cały biały i pusty i robisz tam notki, takie same jak na bloxie. (kopiuję notki z bloxa na blogspot), nie trzeba już umieszczać tam wstępu. U siebie pod przepisem wstawiasz "wydrukuj przepis" i wstawiasz pod nim link z bloggera z tym samym przepisem. :) Jak klikniesz u mnie na "wydrukuj przepis" to przechodzisz właśnie na ten sam przepis który umieściłam na bloggerze. Musisz zalogować się na bloggerze - utworzyć nowego bloga- wybrać szablon- pozapisywać ustawienia itp Całe zamieszanie jest z tym nowym blogiem bo musisz tam tak pozapisywać ustawienia, żeby nic się nie pokazywało - ma zostać czysta strona. Troszkę jest z tym zabawy, ale mam nadzieję, że pomogłam:) W razie jakiś problemów pisz:) Pozdrowionka 2010/03/09 18:49:02
O ;) Na prawdę? Miło ,że ktoś o mnie pamięta. No to spróbuje na pewno.
2010/03/12 20:59:51
Ilka BARDZO dziękuję za tą super dokładną instrukcję. Jak znajdę dłuższą chwilkę, to spróbuję to przeprowadzić. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
Dziwnograjko Ty jakoś tak zawsze mi się kojarzysz ze zdrowym i smacznym jedzonkiem :) |
|