o muffinkach...i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu

Pasztet z pieczonych marchewek i pasternaków czyli wege-śniadanko

Przygotowany według receptury podanej przez Tatter. Od razu miałam ochotę spróbować, ale pojawił się problem z nabyciem pasternaku. Kierując się radami Quinoamatorki, w każdym sklepie i zieleniaku dyskretnie obskrobywałam stożki wzrostowe pietruszki i ....udało się trafiłam na pasternak. Przyznam, że to obskrobywanie trochę weszło mi w nawyk :)

Sam pasztet, a właściwie pasta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Po pierwsze - smakiem pieczonych w piekarniku (a nie gotowanych) warzyw. Nie przypuszczałam, że mają będą tak dobre.

Po drugie - pierwszy raz kupiłam i zastosowałam świeżą kolendrę. Jest przepyszna.

Po trzecie - prostotą i szybkością przygotowania. Przyznam, że warzywa pokroiłam na około 1 centymetrowe talarki, żeby się szybciej upiekły i były gotowe po 20 minutach. Przygotowanie całej pasty zajmuje więc...10 minut.

Sama pasta jest wspaniałym dodatkiem do chleba właśnie teraz, na przedwiośniu, kiedy tęskni się za świeżymi warzywami.

Składniki:

*500g marchewek, obranych i pokrojonych na duze kawalki
*450g pasternaków, obranych i pokrojonych na kawalki
*oliwa z oliwek
*350g kremowego serka
*1 lyzka mąki ryżowej (nie dałam)
*2 lyzki posiekanej drobno swieżej kolendry
*1-2 lyzki mieszanki przypraw curry, swieżo przygotowanej (dałam świeżo mielone curry z młynka)
*sól
*pieprz

Piec rozgrzewam do 200C.

Marchewki i pasternaki ukladam w na blasze do pieczania, skrapiam oliwą, wstawiam do nagrzanego pieca. Piekę ok. 1 godziny, aż warzywa będą miękkie w środku i skarmelizowane na zewnatrz. Gdy troche przestygna, wrzucam je do miski blendera i pulsuje - lubie gdy w masie znajda sie wieksze drobinki warzyw. Masę warzywną przekładam do miski, dodaję serek i mąkę ryżową, mieszam dokładnie. Doprawiam do smaku. Na koniec dosypuje posiekane liscie swiezej kolendry. Mieszam wszystko dokładnie - powstała pasta ma byc dosc gesta, ale również dająca sie łatwo rozsmarowywać, zakrywam folią i zostawiam na parę godzin.

Smacznego:)

niedziela, 07 marca 2010, efi
Komentarze
2010/03/07 15:50:46
jej ile witaminek:)) pyszne śniadanko:) pozdrawiam:)
-
2010/03/07 16:52:25
Cóż za pyszności! Zjadłabym takie śniadanko:))
Pozdrawiam Cię :))
-
2010/03/07 18:43:49
Super propozycja. Ja co prawda mięsna jestem, ale jestem też przekonana, ze by mi smakował :
-
2010/03/07 20:19:41
Ja też tą pastę dziś zrobiłam - będę mieć jutro na śniadanie :-)
-
2010/03/07 21:09:27
O jakie pyszności ;))) Uwielbiam takie warzywne paszteciki. Na pewno wypróbuję.
-
2010/03/07 21:34:36
nie jadłam nigdy pasternaku ani kolendry, chciałam sobie kupić ostatnio zamiast pietruszki ale nie było nigdzie, a pasztet wyszedł Ci cudnie, bardzo lubię warzywne wersje :))
-
efi
2010/03/09 13:21:52
Ilka dziękuję i polecam jako dodatek do zdrowego studenckiego śniadanka ;)

Majanko Polecam, zwłaszcza ze świeżymi bułeczkami, które podpatruję u Ciebie :)

Kasiu Ja też w sumie wegetarianką nie jestem, ale na wiosnę ciągnie mnie do warzyw...nawet zimowych.

Aniu zaraz zajrzę do Ciebie na bloga, a pasta pyszna, prawda?

Dziwnograjko tak sobie właśnie pomyslałam, że Ty na pewno chętnie byś tej pasty spróbowała :)

Viri polecam obskrobywanie stożków wzrostowych, to wciąga :)

Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

-
2010/03/09 16:16:01
Też nie wiedziałam jak i co zrobić, żeby mieć tę funkcję u siebie, ale Olcik mi pomógł, a jej Myniolinka:)
Opcja drukowania, którą mam na blogu to nic innego, jak inny blog założony na bloggerze. Wchodzisz na stronę np:
www.blogger.com/home
i zakladasz bloga (możesz wybrać inną stronę jeżeli masz jakąś ulubioną)- ja mam na blogspot. Wybierasz szablon najlepiej cały biały i pusty i robisz tam notki, takie same jak na bloxie. (kopiuję notki z bloxa na blogspot), nie trzeba już umieszczać tam wstępu. U siebie pod przepisem wstawiasz "wydrukuj przepis" i wstawiasz pod nim link z bloggera z tym samym przepisem.
:) Jak klikniesz u mnie na "wydrukuj przepis" to przechodzisz właśnie na ten sam przepis który umieściłam na bloggerze. Musisz zalogować się na bloggerze - utworzyć nowego bloga- wybrać szablon- pozapisywać ustawienia itp
Całe zamieszanie jest z tym nowym blogiem bo musisz tam tak pozapisywać ustawienia, żeby nic się nie pokazywało - ma zostać czysta strona.
Troszkę jest z tym zabawy, ale mam nadzieję, że pomogłam:) W razie jakiś problemów pisz:) Pozdrowionka
-
2010/03/09 18:49:02
O ;) Na prawdę? Miło ,że ktoś o mnie pamięta. No to spróbuje na pewno.
-
efi
2010/03/12 20:59:51
Ilka BARDZO dziękuję za tą super dokładną instrukcję. Jak znajdę dłuższą chwilkę, to spróbuję to przeprowadzić. Pozdrawiam serdecznie - muffingirl

Dziwnograjko Ty jakoś tak zawsze mi się kojarzysz ze zdrowym i smacznym jedzonkiem :)
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape Durszlak.pl