o muffinkach...i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu

Parówki ( i nie tylko) w cieście drożdżowym

Podobno przed południem statystyczna Matka Polka najczęściej zadaje sobie pytanie "Co dziś zrobić na obiad"? Przynam się, że i ja słyszę to pytanie dość często. Bo jak się tak dobrze zastanowić, to niektóre dania "dopiero co były", inne są "zbyt pracochłonne', do jeszcze innych brakuje zbyt wielu składników, a tamte z kolei nie są zbyt popularne wśród domowników. Dzisiejsza obiadowa pustka w głowie (M. też nie miał pomysłu na obiad) zaowocowała przeszukaniem lodówki, w której wykryłam między innymi parówki, których właściwie nie lubię. Przypomniałam sobie jednak, że gdzieś, u kogoś na blogu widizałam przepis na parówki w cieście i tak "po Durszlaku do kłębka" trafiłam na blog Apparechiamo i właśnie ten przepis. Znaczną część "pasztecików" przygotowałam z parówką, uzupełniając je szynką, serem mozzarella, sosem pomidorowym oraz pieczrkami, a kilka bez parówki w środku. Obie wersje bardzo nam posmakowały :)

 

Przepis podaję za Konsti:

Składniki (na 12 dużych pasztecików):

· 400 g mąki pszennej
· 1,5 łyżeczki soli
· 1 łyżeczka cukru
· 20 g świeżych drożdży
· ok. 250 ml ciepłej wody
· 1 łyżka oliwy
· 5 parówek przekrojonych na pół wzdłuż
· 12 plasterków sera mozzarella i szynki
· 10 drobno pokrojonych i podsmażonych pieczarek

. ewentualnie sos pomidorowy, musztarda


Przygotowanie:

Rozetrzeć drożdże z cukrem i odrobiną mąki, rozrobić połową wody i odstawić w ciepłe miejsce, aż rozczyn podrośnie. Wymieszać mąkę z solą, dodać rozczyn i zacząć wyrabiać ciasto, dodając stopniowo wodę i oliwę. Gładkie i elastyczne ciasto odstawić do wyrośnięcia na mniej więcej godzinę. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i kroić na dowolnej wielkości prostokąty, oczywiście o wymiarach dostosowanych do długości i szerokości parówek (ja każdą przekrawałam jeszcze na pół na szerokość). Na każdy prostokąt ciasta ułożyć plasterek sera mozzarella, plasterek szynki, na długość parówkę, trochę pieczrek, ewentualnie łyżeczkę sosu pomidorowego. Delikatnie formować podłużne bułki, zamykając we wnętrzu nadzienie. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 40-45 minut. Układać na przygotowanej blasze, posmarować lekko mlekiem lub wodą. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 25 minut w temperaturze 200°C.


Smacznego :)




 

poniedziałek, 01 lutego 2010, efi
Komentarze
2010/02/01 11:08:00
Uwielbiam ciasto drożdzowe, więc dziękuję za pomysł :)
-
2010/02/01 13:59:00
Efi tez mam ochote to zrobic l:) Pomysł z parówkami tak przygotowanymi jest super;)
-
2010/02/01 17:27:49
To coś pasuje mi jako idelana przekąska dla Mego brata- parówkożercy !:P

Jak będzie grzeczny, to mu upiekę:)
Pozdrawiam.
-
2010/02/01 17:50:30
Fajny pomysł :) Może kiedyś zrobię?
Pozdrawiam!:)
-
2010/02/01 21:50:48
Pyszna propozycja i można je zabrać do pracy :)
-
2010/02/02 12:13:28
Bardzo, bardzo ciekawy pomysł. Muszę koniecznie wypróbować! :)
-
2010/02/02 17:44:32
robiłam kiedyś parówki w naleśnikach, ale jeszcze takich nigdy:) fajny przepis:))
-
efi
2010/02/02 20:38:41
Grażynko Cieszę się bardzo, ja też jestem ogromną fanką ciasta drożdżowego :)

Gosiu Miło mi, super, że możemy "wymieniać się" przepisami :)

Olciku przygotuj , nawet jak nie będzie grzeczny :) Potem już Cię będzie tylko prosił o takie bułeczki ...

Majanko dziękuję i polecam, bo są naprawdę pyszne :)

Kasiu dokładnie, albo zjeść na śniadanie bez wyciągania tych wszystkich talerzy i sztućców :)

Katarino Witaj na moim blogu :), bułeczki są naprawdę warte wypróbowania

Ilka a o parówkach w naleśnikach jeszcze nie słyszałam. Muszę kiedyś spróbować :)

Pozdrawiam serdecznie - muffingirl
-
Gość: baśka k., 194.242.23.2*
2010/02/06 18:03:17
próbowałam u źródła ;) przepyszne!
-
efi
2010/02/06 18:52:29
Basia Dziękuję :) Powtórki są w planach.
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape