|
Blog > Komentarze do wpisu
Musztardowy kurczak z zimowymi warzywami
Kolejne danie, które przygotowałam w ramach akcji Rosół.I Co dalej? zorganizowanej przez Pinkcake. W polskich realiach danie to można by chyba nazwać potrawką, choć, według mnie, jest o wiele lepsze. Kurczak w tej postaci może być samodzielnym obiadem, albo może być podany z dodatkiem kaszy, ryżu, czy ziemniaków. Ponieważ jest oparty na gotowanym mięsie i warzywach będzie rakże doskonałym obiadem dla małego dziecka (powyżej 1 roku). Przepis pochodzi ze świątecznego wydania magazynu GoodFood z 2008r. (zmniejszyłam proporcje, w oryginale jest to przepis na prawie 2 kilogramowego kurczaka).
Składniki (porcja dla 2 osób):
Przygotowanie: Ugotować rosół. Mięso z rosołu wystudzić i pokroić w drobne części. Pokroić cebulę, marchewkę, seler, rzodkiewkę (ewentualnie kalarepkę) i bekon w kostkę. Na patelni rozpuścić masło, podsmażyć cebulę i bekon. Dodać pozostałe warzywa i mieszając smażyć, aż do miękkości ( doprawiając solą, pieprzem i innymi ulubionymi przyprawami). W międzyczasie warzywa powinny być delikatnie podlewane rosołem (ok. 150-200ml), tak, aby zmiękły. Do warzyw dodać pokrojone mięso z kurczaka. W szklance z odrobiną rosołu rozrobić łyżeczkę mąki, 2 łyżeczki musztardy francuskiej i 3 łyżeczki śmietany po czy wlać je na patelnię. Delikatnie mieszać. Podawać ze świeżo pokrojoną zieloną pietruszką.
Smacznego :) sobota, 07 listopada 2009, efi
Komentarze
grazyna1961.only
2009/11/07 10:41:29
Oj, to mi będzie smakowało! Zapisuję do zrobienia :)
2009/11/07 12:59:48
Ale się rozkręciłaś ;)
Podoba mi się takie cóś! Dobrze, ze to nie ja zasiadam w jury ;P Pozdrawiam serdecznie!
Gość: Monika.L, gll102.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/08 07:57:07
To już drugie "po-rosołowe" danko,które od Ciebie wyniosę :)
Fajnie, bo u mnie z wykorzystaniem kuraka po wywarze bywa róźnie... Pozdrawiam M. 2009/11/08 10:58:34
Grażynko Myślę, że będzie Ci smakowało. Francuska musztarda to moje najnowsze odkrycie. Jest rewelacyjna.
Majanko Dziękuję i polecam :) Pinkcake Akcja bardzo mi się spodobała. Zupki dla malutkiej to teraz codziennosć, a coś z tym mięskiem trzeba robić. Korzystam zatem podwójnie :) Moniko Cieszę się bradzo :) PS. znowu nie mogę dodawać komentarzy do Twojego bloga. Za każdym razem się nie ukazuje :( |
|