|
Blog > Komentarze do wpisu
Makaron jajeczny Jamie Olivera
Przygotowany weług szczegółowych wskazówek Jamie Olivera, które znajdziecie tu. Po raz pierwszy do makaronu użyłam semoliny, którą udało mi się kupić przy okazji pobytu w Warszawie i muszę przyznać, że semolina zmienia ciasto makaronowe, przede wszystkim w smaku. Jest bardziej... włoskie? makaronowe? Inne. Polecam :)
Składniki (na porcję dla 2 - 3 osób):
Na stolnicę przesiać mąkę, dodać sól, zrobić wgłębienie, wbić jajka lub żółtka, dolać oliwę, łączyć ze sobą składniki. Zagnieść gładkie i sprężyste ciasto, uformować kulkę. Przykryć i odstawić na 1/2 godziny. Rozwałkować na placek, podsypując sporo mąki. Placek podzielić na dwie części, posypać mąką i ułożyć obie połówki jedna na drugą odwrotnie niż leżały. Pokroić w cieńsze lub szersze kluseczki. Rozsypać kluski po stolnicy, żeby się nie skleiły. Zagotować i osolić wodę. Kluski gotować krótko, partiami i al dente.
Smacznego :) piątek, 11 września 2009, efi
Komentarze
kasiaaaa24
2009/09/11 08:30:24
Najlepsze makarony są właśnie z semoliny. No i nie ma to jak domowy makaron :)
2009/09/11 08:45:53
Jaki fajny!:)) Nigdy nie robiłam makaronu sama . Sliczne zdjęcie!:)) Pozdrawiam.
2009/09/11 08:54:04
taki makaron to jest to , lubię nie tylko jeść ale i robić go :DDD
A twój tak apetycznie się prezentuje , hm kiedy to ostatnio robiłam makaron ,może czas powtórzyć 2009/09/11 09:52:34
Efi ale piękny makaron, zastanawiałam się nawet czy ktoś przygotuje domowy wg Jamiego a tu proszę, pierwszy przepis dodany i homemade pasta:))
gratuluje, jest profesjonalnie przygotowany 2009/09/11 12:34:17
no kochana gratki! aż wstyd, ze ja taka niby makaroniara a nigdy makaronu sama nie robiłam
2009/09/12 20:05:27
Kasiaaaa24 Córeczka też uważa, że taki jest najlepszy :)
Majanko dziękuję, ja zbyt często też nie robię, ale ostatnio "wracam" do domowego jedzenia. Córeczka mnie motywuje, no i sama chętnie podjadam :) Margot dziękuję i czekam na relację :) Aga-aa, Oczko tak się właśnie zastanawiałam, czy dwie makaroniary wpadną na makaronik :) Polecam :) Viridianko na Nigellę nie zdążę nic przygotować, ale weekend z Jamie Oliverem mnie zmotywował :) dziękuję, Olcik , dobrze, że jeż już jesteś :) mnie też babcia nauczyła :) |
|